Ból odcinka piersiowego kręgosłupa – dlaczego boli, jak leczyć i kiedy zgłosić się do specjalisty
Wprowadzenie
Cześć! Chciałbym podzielić się kilkoma przemyśleniami na temat bólu odcinka piersiowego kręgosłupa – czyli bólu w środkowej części pleców, mniej więcej na wysokości klatki piersiowej. Sam nieraz doświadczyłem dokuczliwego bólu między łopatkami, zwłaszcza po długim dniu przy biurku. Ból odcinka piersiowego nie jest tak „popularny” w mediach jak ból krzyża czy szyi, ale wcale nie należy do rzadkości. Badania wskazują, że nawet około co piąta kobieta i co dziesiąty mężczyzna odczuwa takie dolegliwości w ciągu swojego życia[1]. Warto o nim mówić, bo odpowiednia wiedza pomaga nie tylko skuteczniej radzić sobie z bólem, ale też uniknąć zbędnego niepokoju – często ból pleców brzmi groźnie, a w rzeczywistości da się go opanować prostymi metodami.
Anatomia odcinka piersiowego
Zanim przejdę do przyczyn i rozwiązań, krótko o tym, co mamy w środku pleców. Odcinek piersiowy tworzy 12 kręgów (Th1-Th12) połączonych z żebrami. Kręgi te są ułożone w delikatny łuk wypukły ku tyłowi (naturalna kifoza piersiowa) i wraz z żebrami oraz mostkiem tworzą solidną klatkę dla naszego serca i płuc. Ta konstrukcja zapewnia dużą stabilność – kręgosłup piersiowy jest mniej ruchomy niż szyjny czy lędźwiowy, bo żebra „usztywniają” go niczym rusztowanie. Ma to swoje plusy i minusy. Plus jest taki, że poważne urazy strukturalne zdarzają się tu rzadziej. Na przykład dyskopatie (wypukliny dysków międzykręgowych) w odcinku piersiowym są bardzo rzadkie – stanowią poniżej 1% wszystkich przypadków przepuklin kręgosłupa[7]. To dlatego, że ograniczona ruchomość chroni dyski przed nadmiernymi przeciążeniami. Minusem jest jednak to, że odcinek piersiowy bywa sztywny, a napięte mięśnie wokół niego mogą powodować ból.
W okolicy tej znajduje się wiele struktur, które mogą dawać dolegliwości bólowe: stawy łączące kręgi z żebrami, liczne mięśnie (choćby te międzyłopatkowe, przykręgosłupowe czy przebiegające wzdłuż żeber), a także nerwy międzyżebrowe. Charakterystycznie, ból odcinka piersiowego bywa odczuwany centralnie w plecach lub promieniuje w bok, wzdłuż przebiegu żeber (czasem jako opasający ból klatki piersiowej). Na szczęście, w przeciwieństwie do kręgosłupa szyjnego czy lędźwiowego, ucisk na struktury nerwowe (np. rdzeń kręgowy czy korzenie nerwowe) zdarza się tu rzadko – ale trzeba pamiętać, że rdzeń kręgowy na tym odcinku wciąż biegnie, więc w razie poważnych zmian objawy neurologiczne mogą się pojawić.
Przyczyny bólu odcinka piersiowego
Przyczyn bólu w odcinku piersiowym jest wiele – od całkiem błahych po poważniejsze. Zazwyczaj jednak ból ten jest wieloczynnikowy, to znaczy wynika z nałożenia się kilku elementów naraz. Najważniejsze grupy czynników to:
- Mechaniczne i przeciążeniowe: Najczęstsze źródło bólu. Obejmuje to wszelkie przeciążenia fizyczne – długotrwałe siedzenie w jednej pozycji (np. zgarbiona sylwetka przy komputerze), brak ruchu i związane z tym osłabienie mięśni posturalnych, wady postawy (np. nadmierna kifoza = zaokrąglone plecy) czy jednostronne obciążenia. Sam po dłuższym siedzeniu czuję, jak mięśnie między łopatkami sztywnieją – to organizm daje znać, że pora się poruszać. Również ciężka praca fizyczna lub nagłe, nietypowe ruchy mogą skutkować mikrourazami mięśni czy więzadeł w tym rejonie. Ciekawostka: badania wśród młodzieży pokazały, że noszenie zbyt ciężkiego plecaka szkolnego istotnie zwiększa ryzyko bólu górnej części pleców (w skrajnych przypadkach nawet do 72% badanych uczniów z bólem łączyło dolegliwości właśnie z dźwiganiem plecaków)[2]. Ogólnie rzecz biorąc, przeciążenia statyczne (długie utrzymywanie jednej pozycji) i dynamiczne (nagłe ruchy, dźwiganie) mogą wywoływać ból odcinka piersiowego. Na szczęście zwykle ustępuje on po odpoczynku i wprowadzeniu odpowiednich ćwiczeń.
- Psychospołeczne (stres i emocje): Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale psychika ma ogromny wpływ na odczuwanie bólu pleców. Sam przekonałem się, że w okresach silnego stresu moje plecy „odzywają się” częściej. Chroniczne napięcie psychiczne powoduje zwiększone napięcie mięśni (zwłaszcza obręczy barkowej) oraz może nasilać odczuwanie bólu przez układ nerwowy[4]. Mówiąc wprost: gdy jesteśmy zestresowani, spięci i przemęczeni, łatwiej o ból – nawet bez dodatkowego urazu. Badania wykazały też, że osoby z gorszym nastrojem czy depresją częściej zmagają się z przewlekłymi bólami kręgosłupa[2]. Do czynników psychospołecznych zalicza się również niska satysfakcja z pracy, przewlekłe zmęczenie, brak wsparcia społecznego. W praktyce oznacza to, że to samo przeciążenie u jednej osoby wywoła silny ból, a u innej ledwo dyskomfort – w zależności od kontekstu życiowego, poziomu stresu, nastawienia itp. Dlatego nowoczesne podejście do bólu pleców zawsze bierze pod uwagę całą osobę, a nie tylko zdjęcie rentgenowskie jej kręgosłupa.
- Rzadkie, poważne przyczyny: Na szczęście bardzo rzadko zdarza się, by ból odcinka piersiowego był sygnałem poważnej choroby. Niemniej lekarze zawsze chcą wykluczyć tzw. czerwone flagi, czyli niepokojące przyczyny. Wśród nich są m.in. urazy (np. złamanie kręgu po upadku – szczególnie u osób starszych z osteoporozą), choroby zapalne i infekcje kręgosłupa (np. zapalenie kręgów, ropień, gruźlica – to sytuacje rzadkie, ale możliwe), czy zmiany nowotworowe w kręgosłupie (np. przerzut do kręgu). Trzeba podkreślić: takie przyczyny stanowią nikły ułamek wszystkich przypadków bólu pleców. Jednak dla bezpieczeństwa warto znać objawy, które mogą na nie wskazywać – omawiam je w dalszej części (kiedy zgłosić się do specjalisty). Ogólnie, jeśli ból pojawia się bez wyraźnej przyczyny, nasila się w nocy, towarzyszą mu objawy ogólne (gorączka, chudnięcie, ogólne osłabienie) lub objawy neurologiczne (np. drętwienia, osłabienie siły mięśni), lekarz powinien dokładnie Cię przebadać[5]. Podkreślmy jednak: takie sytuacje zdarzają się rzadko – większość bóli piersiowego odcinka ma charakter łagodny i czynnościowy, związany z napięciem mięśni, przeciążeniem i stresem, a nie poważną patologią.
Jak sobie radzić z bólem na co dzień
Skoro wiemy, że najczęściej winowajcą bólu piersiowego odcinka jest napięcie mięśni i przeciążenie – co możemy zrobić, gdy plecy dają się we znaki? Przede wszystkim zachowaj spokój. Większość takich dolegliwości ustępuje samoistnie albo po wprowadzeniu prostych zmian w trybie życia. Oto kilka praktycznych wskazówek, jak radzę sobie z bólem (zarówno u siebie, jak i u pacjentów):
- Pozostań aktywny, unikaj długiego leżenia. Kiedyś popularnym „lekarstwem” na ból pleców był kilkudniowy odpoczynek w łóżku. Dziś już wiemy, że zbyt długie leżenie może przynieść więcej szkody niż pożytku – mięśnie szybko słabną, rośnie sztywność, a do tego pogarsza się nastrój[8]. Badania pokazują, że osoby z bólem pleców, które szybciej wracają do normalnej aktywności, zdrowieją szybciej niż te, które unikają ruchu[8]. Oczywiście, umiarkowany odpoczynek jest w porządku, zwłaszcza przy ostrym bólu – nie zmuszaj się do intensywnego treningu w momencie, gdy każdy ruch boli. Jednak staraj się unikać całodziennego leżenia. Krótki spacer, delikatne rozruszanie ramion, kilka spokojnych ćwiczeń oddechowych – to często pomaga rozluźnić spięte mięśnie i poprawić krążenie krwi, co ułatwia gojenie mikrourazów. Ja sam, gdy czuję „ciągnięcie” między łopatkami, wstaję co godzinę od biurka, przeciągam się, zrobię parę skłonów czy skrętów tułowia. Zazwyczaj po takiej przerwie plecy mniej bolą.
- Ćwiczenia i rehabilitacja. Ruch to najlepsze lekarstwo na większość bólów kręgosłupa. Ćwiczenia fizyczne – odpowied
nio dobrane i wykonywane regularnie – wzmacniają osłabione mięśnie przykręgosłupowe, poprawiają naszą postawę, zwiększają zakres ruchomości w stawach i odżywiają nasze mięśnie. Co ważne, nie musi to być nic wyczynowego. Już zwykłe spacerowanie, pływanie czy ćwiczenia rozciągające potrafią znacząco zmniejszyć dolegliwości bólowe. Naukowcy potwierdzają, że trening fizyczny jest skuteczną metodą walki z przewlekłym bólem pleców – według przeglądu badań ćwiczenia istotnie redukują ból i poprawiają sprawność u osób z bólem kręgosłupa[3]. Nie ma jednej super-metody ćwiczeń – ważne, by znaleźć aktywność dopasowaną do siebie. Dla jednej osoby będą to łagodne ćwiczenia rozciągające klatkę piersiową i wzmacniające mięśnie między łopatkami, dla innej specjalny zestaw zalecony przez fizjoterapeutę. Najgorsze, co można zrobić, to bać się ruchu. Pamiętaj: ruch to życie – nasze kręgi i dyski lubią umiarkowany ruch, bo jest on dla nich odżywieniem i bodźcem do regeneracji.
- Ergonomia i zmiana nawyków. Warto przyjrzeć się swojemu środowisku pracy i życia. Czy Twój fotel przy biurku daje oparcie dla kręgosłupa piersiowego? Czy monitor jest na wysokości oczu, czy może ciągle zgarbiasz się, zerkając w dół? Czasem drobna zmiana – np. regulacja wysokości krzesła, dodanie małej poduszki lędźwiowej, aby poprawić ustawienie całego kręgosłupa, częstsze przerwy na rozprostowanie się – mogą zapobiec bólowi. Sam staram się stosować zasadę „ruchowej przerwy” co 30-90 minut pracy siedzącej. Wstaję, robię krótki spacer po mieszkaniu, wyciągam ręce nad głowę, wezmę kilka głębokich wdechów, zawisnę na drążku (akurat mam ten luksus u siebie J). To zajmuje 2-3 minuty, a potrafi zdziałać cuda dla pleców. Równie ważne są codzienne nawyki poza pracą: unikanie siedzenia w jednej pozycji przez wiele godzin, spanie na wygodnym materacu i poduszce dostosowanej wysokością (aby szyja i plecy były w neutralnej pozycji), noszenie plecaka na dwóch ramionach zamiast torby na jednym, itd. Te drobiazgi składają się na sumaryczne odciążenie kręgosłupa.
- Techniki relaksacyjne i oddechowe. Ponieważ – jak już wiemy – stres i napięcie odgrywają dużą rolę, spróbuj włączyć do rutyny elementy redukujące stres. Może to być prosta praktyka relaksacyjna, kilka minut świadomego oddechu (ćwiczenia oddechowe potrafią rozluźnić klatkę piersiową i mięśnie międzyżebrowe), medytacja uważności lub choćby ulubiona muzyka i ciepła kąpiel wieczorem. Sam zauważyłem, że głębokie oddychanie brzuchem (przy jednoczesnym powolnym rozciąganiu rąk w górę i na boki) pomaga mi rozruszać sztywny odcinek piersiowy. Spróbuj 5-10 głębokich wdechów: przy wdechu unieś ręce szeroko bokiem w górę, poczuj jak klatka się rozszerza, a przy wydechu opuść ręce – to mobilizuje stawy i mięśnie w okolicy piersiowej oraz dotlenia organizm, co obniża poziom stresu.
- Leczenie objawowe (jeśli ból jest dokuczliwy). Jeżeli ból jest ostry, możesz doraźnie sięgnąć po środki łagodzące objawy. Najprostszym sposobem domowym jest ciepło – przykładowo ciepły okład lub prysznic skierowany na obolałe miejsce, co rozluźni mięśnie. W razie potrzeby można zażyć popularny lek przeciwbólowy czy przeciwzapalny (np. ibuprofen, paracetamol) – pamiętaj tylko, by stosować je z rozsądkiem i zgodnie z ulotką. Takie środki pomogą przetrwać najgorszy ból, ale nie zastąpią aktywności i ćwiczeń. Jeśli ból nie mija, warto rozważyć wizytę u fizjoterapeuty. Specjalista może zastosować różne formy terapii: masaż rozluźniający nadmiernie napięte mięśnie, terapię manualną mobilizującą stawy kręgosłupa, suche igłowanie na punkty spustowe itp. – oraz, co kluczowe, dobierze program ćwiczeń dostosowany do Twojego problemu.
Podsumowując ten dział: w zdecydowanej większości przypadków ból odcinka piersiowego da się opanować metodami zachowawczymi (bez operacji). Ruch, stopniowa poprawa postawy, relaksacja i ewentualnie wsparcie fizjoterapeuty to podstawa leczenia. Pigułki czy zastrzyki traktujemy pomocniczo. No i cierpliwość – nawet gdy ból nie mija od razu, nie zrażaj się. Daj sobie czas na regenerację i stopniowo wracaj do normalnej aktywności.
Kiedy zgłosić się do specjalisty
Wspominałem wcześniej o objawach alarmowych, przy których koniecznie powinnaś/powinieneś skonsultować się z lekarzem (lub fizjoterapeutą, który ewentualnie skieruje dalej). Powtórzmy i uporządkujmy te najważniejsze sygnały:
- Silny ból po urazie. Jeśli ból pojawił się bezpośrednio po poważnym urazie – np. w wyniku wypadku komunikacyjnego, upadku z wysokości czy uderzenia w plecy – nie zwlekaj z wizytą u lekarza. W takiej sytuacji trzeba wykluczyć np. złamanie kręgu. U osób starszych nawet pozornie błahy uraz (potknięcie, gwałtowne schylenie) może spowodować złamanie kompresyjne osłabionego osteoporozą kręgu. Lepiej to sprawdzić od razu.
- Ból z objawami ogólnymi lub nietypowymi. Niepokojące jest, gdy ból pleców towarzyszy innym objawom, takim jak: gorączka, dreszcze, niewyjaśniony spadek masy ciała, ogólne złe samopoczucie, wyraźna utrata apetytu. Może to sugerować stan zapalny lub chorobę ogólnoustrojową. Również ból nocny, który budzi Cię ze snu i nie daje odpocząć, jest sygnałem ostrzegawczym (zdrowe przeciążeniowe bóle zwykle w nocy słabną, gdy mięśnie się rozluźnią). Jeżeli zauważysz, że bez wyraźnej przyczyny chudniesz, miewasz stany podgorączkowe, a plecy stale bolą – udaj się do lekarza, by wykluczyć np. infekcję kręgosłupa lub proces nowotworowy[9].
- Objawy neurologiczne. Odcinek piersiowy chroni rdzeń kręgowy, zatem poważniejsze problemy mogą dawać objawy neurologiczne poniżej miejsca uszkodzenia. Alarmujące sygnały to: drętwienie lub mrowienie w okolicy klatki piersiowej, tułowia albo w nogach; uczucie opasywania tułowia pasem (tzw. objaw korzeniowy w odcinku piersiowym); postępująca osłabiona siła mięśni nóg lub problemy z chodem (np. potykasz się, tracisz równowagę); zaburzenia pracy zwieraczy – kłopoty z trzymaniem moczu/stolca albo przeciwnie, zatrzymanie moczu. Takie dolegliwości mogą wskazywać na ucisk rdzenia kręgowego lub korzeni nerwowych (np. przez duży wypadnięty dysk, zmianę zapalną albo guz) i wymagają pilnej diagnostyki[9]. Na szczęście występują niezmiernie rzadko, ale jeśli już się pojawią, to nie czekamy – tylko od razu do lekarza.
- Ból nietypowo zlokalizowany lub kojarzony z innymi układami. Czasem bóle pleców mylimy z innymi dolegliwościami i na odwrót. Ból odcinka piersiowego może rzutować na klatkę piersiową – ale ból w klatce piersiowej może też pochodzić z serca lub płuc. Jeśli odczuwasz silny, uciskowy ból zamostkowy promieniujący do pleców, szczególnie przy wysiłku, to trzeba pilnie wykluczyć problemy kardiologiczne (np. dusznicę bolesną, zawał). Gdy ból nasilany jest głębokim oddechem, kaszlem, to może sugerować zapalenie opłucnej lub inne problemy płucne. Duszność, kołatania serca, zawroty głowy, kaszel z krwią – takie objawy wraz z bólem pleców absolutnie wymagają konsultacji lekarskiej[9] (bo przyczyna może leżeć poza układem ruchu). W skrócie: jeśli ból pojawia się w atypowych okolicznościach (np. w trakcie wysiłku zamiast po nim) albo towarzyszą mu objawy spoza układu mięśniowo-szkieletowego – idź do specjalisty natychmiast.
- Brak poprawy mimo leczenia zachowawczego. Jeżeli stosujesz się do zaleceń (ruch, ćwiczenia, ergonomia, odpoczynek) przez kilka tygodni, a ból wcale nie ustępuje lub wręcz się nasila, również warto skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą. Być może potrzeba bardziej szczegółowej diagnostyki obrazowej lub innego leczenia. Na ogół ból przeciążeniowy powinien zacząć ustępować w ciągu maksymalnie 4-6 tygodni. Jeśli tak się nie dzieje – skonsultuj to.
Pamiętaj proszę: powyższe sytuacje to wyjątki. Większość z nas nie znajdzie u siebie żadnej „czerwonej flagi”, a mimo to ból potrafi dokuczać. Nie wpadaj więc w panikę, ale bądź czujny. Jeżeli cokolwiek Cię niepokoi – lepiej sprawdzić. Lekarz pierwszego kontaktu lub fizjoterapeuta na wizycie zbierze dokładny wywiad, zbada Cię i zdecyduje, czy potrzebne są np. dodatkowe badania (RTG, rezonans, itp.). Warto tu wspomnieć, że rutynowe prześwietlenia czy rezonanse magnetyczne nie są zalecane u każdego z bólem pleców bez objawów alarmowych. Po pierwsze, większość takich bólów i tak leczymy zachowawczo, więc wynik badania obrazowego rzadko wpływa na postępowanie. Po drugie – co może zaskakiwać – badania obrazowe często wykazują „nieprawidłowości”, które… wcale nie są źródłem bólu. Np. zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie czy drobne wypukliny dysków ma mnóstwo zdrowych osób bez bólu, zwłaszcza po 30-40 roku życia[6]. Dlatego nie dziw się, jeśli lekarz nie zleci od razu RTG czy MRI – zrobi to, gdy uzna, że istnieje podejrzenie poważniejszego problemu albo gdy brak poprawy będzie wymagał dalszego wyjaśnienia.
Podejście biopsychospołeczne – nie tylko kręgosłup jest ważny
Chciałbym podkreślić jeszcze jedną, bardzo ważną kwestię: tzw. podejście biopsychospołeczne do bólu. Pod tym może skomplikowanym terminem kryje się prosta idea – patrzymy na człowieka całościowo. Ból nie jest wyłącznie sygnałem z uszkodzonej tkanki. To doświadczenie tworzone przez nasz mózg, na podstawie wielu informacji: z ciała, ale też z psychiki i otoczenia. Dlatego dwa pozornie podobne przypadki bólu pleców mogą wymagać innego podejścia.
W praktyce, podejście biopsychospołeczne oznacza, że lecząc ból odcinka piersiowego, uwzględniamy trzy sfery:
– Bio (ciało): Oczywiście dbamy o aspekt fizyczny – diagnozujemy i leczymy ewentualne urazy, rozluźniamy napięte mięśnie, poprawiamy ruchomość stawów, wzmacniamy osłabione struktury. Tutaj wchodzą w grę wszystkie opisane wyżej metody fizyczne (ćwiczenia, terapia manualna, farmakologia w razie potrzeby itd.).
– Psycho (psychika): Zwracamy uwagę na stan psychiczny pacjenta. Czy odczuwa silny lęk przed bólem? Czy stres w pracy lub życiu osobistym może potęgować napięcie mięśni? Czy nie wpadł w błędne koło unikania aktywności ze strachu przed bólem? Często sama edukacja pomaga – gdy rozumiesz, że np. „strzykanie” w plecach nie oznacza paraliżu, łatwiej przełamać obawę i ruszać się normalnie. U osób z przewlekłymi bólami pleców nieraz stosuje się techniki z obszaru psychologii (np. trening relaksacyjny, terapię poznawczo-behawioralną ukierunkowaną na radzenie sobie z bólem). Sam staram się zawsze uspokajać pacjentów: „to, że boli, nie znaczy, że jesteś poważnie chory”. Redukcja strachu i stresu bywa kluczem do wyjścia z bólu.
– Socjo (społeczne otoczenie): Nie bez znaczenia jest wsparcie rodziny, przyjaciół, zrozumienie w pracy. Przewlekły ból potrafi obniżyć nastrój i izolować od ludzi. Ważne, by bliscy rozumieli, że ból jest realny (choć go nie widać) – ale jednocześnie by nie utwierdzali chorego w roli „pacjenta”, tylko zachęcali do aktywności i powrotu do normalnego życia. Czasem drobne dostosowanie obowiązków w pracy czy w domu na jakiś czas pozwoli utrzymać aktywność zawodową zamiast iść na długie zwolnienie, co psychicznie działa korzystniej.
Coraz więcej badań potwierdza, że taki holistyczny model daje lepsze efekty w leczeniu bólu kręgosłupa niż skupienie się wyłącznie na fizycznym aspekcie[2]. Sam pamiętam pacjentkę, która przyszła z nawracającym bólem między łopatkami – ćwiczenia pomagały tylko na chwilę. Dopiero gdy opowiedziała o przewlekłym stresie opieką nad chorą matką, dotarliśmy do sedna problemu. Włączenie elementów relaksacji i drobne zmiany w jej planie dnia (znalazła czas dla siebie i zaczęła chodzić na spacery z koleżanką) sprawiły, że bóle praktycznie ustąpiły. To nie magia – to właśnie uwzględnienie czynników psychospołecznych. Dlatego zachęcam: dbaj o siebie kompleksowo. Traktuj zdrowy kręgosłup nie tylko jako wynik prawidłowej postawy, ale też równowagi w życiu, redukcji stresu i wsparcia bliskich. Twoje plecy są częścią Ciebie – szczęśliwszy Ty = zdrowsze plecy!
FAQ – Najczęstsze pytania o ból odcinka piersiowego
Na koniec odpowiem jeszcze na kilka często zadawanych pytań dotyczących bólu odcinka piersiowego kręgosłupa:
- P: Czy powinienem zrobić RTG albo rezonans magnetyczny, żeby sprawdzić przyczynę bólu?
O: W większości przypadków nie ma takiej potrzeby. Jeśli lekarz podczas badania nie stwierdzi objawów wskazujących na poważny problem (opisane wyżej „czerwone flagi”), zaleci raczej leczenie zachowawcze niż od razu diagnostykę obrazową. Rutynowe prześwietlenie czy MRI często wykazują zmiany, które są normalne u zdrowych osób i nie mają związku z bólem[6]. Przykładowo około połowa ludzi bez żadnych objawów ma w rezonansie drobne wypukliny dysków lub zwyrodnienia w odcinku piersiowym – takie „artefakty” obrazu mogą tylko niepotrzebnie Cię zaniepokoić. Oczywiście, jeśli ból jest silny, przewlekły i nie reaguje na leczenie, specjalista może zdecydować o wykonaniu badań (żeby np. zaplanować precyzyjnie rehabilitację lub wykluczyć rzadkie przyczyny). Ale na początek zaufaj ocenie lekarza/fizjoterapeuty – obrazowanie zostawiamy na sytuacje, gdy faktycznie jest wskazane. - P: Czy z bólem odcinka piersiowego mogę ćwiczyć, czy lepiej unikać aktywności?
O: Ćwiczyć, ale z głową. Unikać należy ciężkich obciążeń i ruchów, które wyraźnie zaostrzają ból – natomiast łagodna aktywność jest wręcz wskazana. Jeśli coś boli w trakcie ćwiczeń, potraktuj to jako informację, by zmodyfikować ćwiczenie (np. zmniejszyć zakres ruchu) albo wybrać inne, ale nie rezygnuj całkiem z ruchu. Całkowite unieruchomienie może tylko przedłużyć problem. W bólu odcinka piersiowego świetnie sprawdzają się ćwiczenia poprawiające mobilność tego rejonu i postawę: ćwiczenia rotacyjne tułowia (np. skręty w siadzie, tzw. „otwieranie książki” leżąc bokiem), wałkowanie górnej części pleców na piankowym wałku, a także wzmacnianie mięśni między łopatkami (np. ściąganie łopatek, „wiosłowanie” gumą). Pamiętaj o zasadzie małych kroków – zwiększaj intensywność stopniowo. Jeżeli nie jesteś pewien, jakie ćwiczenia robić, skonsultuj się z fizjoterapeutą, który ułoży bezpieczny plan treningowy dopasowany do Ciebie. - P: Czy stres faktycznie może spowodować ból pleców?
O: Niestety tak. Długotrwały stres powoduje napięcie mięśni (szczególnie w okolicach karku i łopatek) oraz zwiększa wrażliwość naszego układu nerwowego na bodźce bólowe[4]. W efekcie osoby zestresowane częściej skarżą się na bóle pleców, nawet jeśli obiektywnie nie doszło u nich do większego przeciążenia. Widać to zresztą w życiu codziennym – po trudnym, nerwowym dniu wiele osób odczuwa „ciężar” i sztywność w górnej części pleców. Dlatego tak ważne jest, by przy nawracających bólach zadbać nie tylko o ćwiczenia fizyczne, ale i o relaks dla głowy. Redukcja stresu (np. przez techniki oddechowe, medytację, hobby, rozmowę z bliskimi) naprawdę pomaga zmniejszyć dolegliwości bólowe.
Mam nadzieję, że ten artykuł pomógł Ci lepiej zrozumieć ból odcinka piersiowego kręgosłupa. Podsumowując w jednym zdaniu: najczęściej to nic groźnego – sygnał od przeciążonych mięśni lub zestresowanej głowy, że potrzebujemy ruchu i odpoczynku – więc działajmy spokojnie według zasad zdrowego stylu życia, a plecy nam podziękują. W razie wątpliwości zawsze warto skonsultować się ze specjalistą, bo Twoje zdrowie jest najważniejsze. Dziękuję za uwagę i życzę dużo zdrowia dla Ciebie i Twojego kręgosłupa!
Bibliografia
- Fouquet N., Bodin J., Descatha A., et al. Prevalence of thoracic spine pain in a surveillance network. Occupational Medicine (London). 2015;65(2):122-125. DOI:10.1093/occmed/kqu151
- Briggs A.M., Smith A.J., Straker L.M., Bragge P. Thoracic spine pain in the general population: prevalence, incidence and associated factors in children, adolescents and adults. BMC Musculoskeletal Disorders. 2009;10:77. DOI:10.1186/1471-2474-10-77
- Hayden J.A., Ellis J., Ogilvie R., et al. Exercise therapy for chronic low back pain. Cochrane Database of Systematic Reviews. 2021;(9):CD009790. DOI:10.1002/14651858.CD009790.pub2
- Glazier E.M., Ko E. Stress can play factor in new back pain. UCLA Health News. 12 maja 2025.
- Maselli F., Palladino M., Barbari V., et al. The diagnostic value of Red Flags in thoracolumbar pain: a systematic review. Disability and Rehabilitation. 2022;44(8):1190-1206. DOI:10.1080/09638288.2020.1804626
- Matsumoto M., Okada E., Ichihara D., et al. Age-related changes of thoracic and cervical intervertebral discs in asymptomatic subjects. Spine (Phila Pa 1976). 2010;35(14):1359-1364. DOI:10.1097/BRS.0b013e3181c17067
- Thoracic Disc Herniation – Overview. UCSF Health, University of California San Francisco. Dostęp: 2026.
- Harvard Medical School. Bed rest for back pain? A little bit will do you. Harvard Health Publishing. 24 stycznia 2017. Dostęp: 2026.
- Sparks Physical Therapy. When is PT not appropriate for thoracic spine pain? (Artykuł internetowy). Dostęp: 2026.
